Wywiad jako negocjacje

Można okopać się na swoich stanowiskach i strzelać do siebie argumentami, albo wspólnie poszukiwać wyjścia z impasu. Czy zasad przyświecających negocjacjom nie można wykorzystywać w pracy dziennikarza?

Wywiad też można uznać za rodzaj negocjacji. Celem jest zdobycie informacji, wiadomości, prawdy. To też rodzaj gry jaką prowadzimy z rozmówcą – on chce przedstawić swoje racje, czasem usprawiedliwić się wytłumaczyć i pokazać w dobrym świetle. Nam zależy na dotarciu do faktów, przedstawieniu wydarzeń tak jak one wyglądały. Bywa, że zmienia się to w demonstrację siły i chęć pokazania „kto kogo”.
I wydaje się, że jedynym sensownym sposobem jest pojedynek rewolwerowców – moje pytanie ma dobić przeciwnika, ale on wychylając się zza węgła chce osłabić mnie wymijającą odpowiedzią, albo dobić ripostą. Jest ostro, barwnie i ciekawie, a i czytelnik zadowolony.
Tylko, czy efekt zadowalający? Mamy wywiad, czy walkę dwóch ego dążących do zaspokojenia własnej próżności? Prawdę, czy odtrąbione zwycięstwo?
„Dochodząc do TAK”, książka Rogera Fishera, Williama Ury i Bruce’a Pattona to wręcz podręcznik dla negocjatorów, handlowców, mediatorów. Jednak jej tezy odbieram  też jako elementarz zawodu dziennikarza. Proponowany tu styl negocjacji powinien być punktem wyjściowym wywiadu. Trochę inaczej rozumianego. Bo czyż proponowane cztery filary negocjacji nie powinny być podstawą dobrze przygotowanej i poprowadzonej rozmowy?
Oddziel ludzi od problemu.Zanim przejdziemy do problemów merytorycznych, problem ludzki powinien zostać odplątany od nich i potraktowany osobno. Uczestnicy powinni widzieć siebie, jeżeli nie dosłownie, to przynajmniej symbolicznie, jako atakujących razem, wspólnie ramię przy ramieniu, problem, a nie siebie nawzajem” – czytamy w książce.
Logiczne? Wydaje się, że tak. Choć przyzwyczailiśmy się już do pełnych emocji telewizyjnych potyczek i następujących po nich werdyktów kto wygrał: dziennikarz czy rozmówca?
I tu pojawia się kolejne przykazanie w „Dochodząc do TAK”: skoncentruj się na celu, a nie na stanowisku. Negocjacje (tak samo jak wywiad) mają dać efekt, a nie zwycięstwo którejś ze stron. Jego osiągnięcie stanowi wspólny sukces.
Kolejna z zasad – opracuj wiele różnych możliwości, zanim podejmiesz decyzję to także patent na  przygotowanie swojej taktyki przeprowadzenia wywiadu, listy pytań i problemów, na których chcemy się skoncentrować.
I wreszcie: domagaj się, aby wynik rozmów oparty był na obiektywnych kryteriach. Opieramy się na faktach, datach, konkretach, a nie emocjach. – „Poddawaj się regułom, nie presji – piszą autorzy.”

*

Można się zapytać, czy tak poprowadzony wywiad będzie interesujący dla czytelnik? Równie dobrze możemy tę kwestię odwrócić – czy na pewno jedyne, czego szukamy w mediach to starcia osobowości i walka na hasła?

Author : Józef Figura

Dziennikarz Tygodnika Podhalańskiego i trener, właściciel firmy szkoleniowej Warsztat Medialny. Prowadzi warsztaty dla dziennikarzy, pracowników mediów, ale także zajęcia dla studentów oraz uczniów. Właściciel sklepu internetowego ze sprzętem przydatnymi w dziennikarstwie i nie tylko.