Main Menu

Prasa, media – multimedia

ND3_8575

Zamiast głowić się co ma przyszłość – lepiej skupić się na tym jak papier i internet powinny się uzupełniać.

IMG_8797

Redakcje wciąż żyją ze sprzedaży wydań papierowych i niewiele wskazuje, by to miało się zmienić. Dylemat – co do internetu, a co do papieru – pozostaje aktualny. Podejścia są różne. Zwykle do internetu wrzuca się ogryzki zapowiadające temat w wydaniu papierowym lub krótkie newsy, które nie mogą czekać aż pojawią się na papierze, bo się zdezaktualizują. Ale i to powoli się zmienia.

Niedawno sięgnąłem do starego, grudniowego numeru Press i tekstu Mariusza Kowalczyka „Multidziienniki”. Jak czytamy – czas zburzyć mentalne bariery w naszych głowach. To, że dziennikarz ma napisać drugi, często zupełnie inny tekst do internetu już nikogo nie dziwi. Trzeba jednak pomyśleć i o tym, że trzeba przygotować materiał video. Tak jak to robią choćby w łódzkim Expressie Ilustrowanym:

Jak ważna stała się dla dziennikarzy tej łódzkiej redakcji praca z kamerą, pokazuje dział Express TV z materiałami filmowymi. Nie brakuje tam produkcji własnych „Expressu”. – Nasi dziennikarze nie pracują w redakcji, tylko na ulicach. Postanowiliśmy to wykorzystać. Kiedy widzą coś ciekawego, powinni to nagrać – wyjaśnia naczelny. – W redakcji mamy trzy kamery, ale dziennikarze noszą przy sobie smartfony, którymi też mogą nagrywać – dodaje Jabłoński. Kilku reporterów nauczyło się obsługiwać program do montażu wideo, który został zainstalowany na jednym z redakcyjnych komputerów.

ND3_4229

Już nie tylko pomięty notes jest nieodłącznym atrybutem dziennikarza, ani nawet cyfrowy dyktafon. Coraz częściej wydawcy będą wymagać od nas przyniesienia kompletnego materiału na stronę internetową. Kompletnego czyli wzbogaconego nie tylko o zdjęcia ale i materiał filmowy.

Tylko, jak to wszystko ogarnąć? Bo, o ile niemal każdy dziennikarz oswoił się z aparatem, to już kamera, nawet ta w smartfonie może stanowić problem. A jeśli do tego trzeba dodać komentarz w tle, jakąś wypowiedź na wizji i wszystko samemu zmontować – to już może być kłopot.

Cytowany w Press Roman Imielski sekretarz redakcji Gazety Wyborczej przyznaje, że na Wyborcza.pl nadal zbyt mało jest multimediów dostarczanych przez dziennikarzy.

– Dlatego wyposażamy wszystkich w smartfony, by gdy się coś dzieje, mogli nagrać film lub zrobić zdjęcie. Jakość takich materiałów nie jest wystarczająca na potrzeby gazety, ale w Internecie świetnie się sprawdzają – uważa sekretarz redakcji „GW”. Opublikowane teksty od razu się promuje poprzez Twittera i Facebooka. W „GW” zajmuje się tym pięć osób.

ND3_3651Przed multimediami nie uciekniemy. Trzeba je po prostu oswoić. I tu wydaje się, że dobrym sposobem może być udział w najbliższym szkoleniu Akademii Medialnej Tygodnika Podhalańskiego przygotowanym nie tylko dla typowych dziennikarzy telewizyjnych.

Będzie nieco praktycznych rad jak jak nagrywać i montować materiał, co jest niezbędne, by był on profesjonalny, a potem ruszymy w miasto, by zrealizować krótki materiał z Zakopanego. Temat dowolny. Ale najlepiej, by nadawał się przy okazji do emisji w waszej telewizji czy na stronę. Może więc być coś o turystyce, gościach przyjeżdżających z waszych stron, porady sprzętowe, rozmowa z bacą, który opowie kilka kawałów o sobie. Potem zorganizujemy wieczorną kolaudację i długie, nocne o filmie Polaków rozmowy.

Myślę, że warto spróbować.

Sięgając po kamerę

Warsztat dla dziennikarzy i operatorów telewizji internetowych

26-28 marca 2014

Zakopane, Willa Karpaty, ul. Zwierzyniecka 8.

W cenę 500 zł. netto wliczone są koszty noclegów i pełnego wyżywienia. Dla członków redakcji zrzeszonych w Stowarzyszeniu Gazet Lokalnych – 5% zniżki.

Formularz zgłoszeniowy: warsztatmedialny.pl

Liczba uczestników ograniczona. O uczestnictwie zdecyduje kolejność zgłoszeń.

Program szkolenia

Author : Józef Figura

Dziennikarz Tygodnika Podhalańskiego i trener, właściciel firmy szkoleniowej Warsztat Medialny. Prowadzi warsztaty dla dziennikarzy, pracowników mediów, ale także zajęcia dla studentów oraz uczniów szkół średnich i gimnazjów.