News – w pogoni za śnieżycą

News to towar, który trzeba sprzedać tak jak podpaskę czy lek na prostatę. A jeśli chcemy go sprzedać, to trzeba go ładnie opakować. Dokąd media zaprowadzi takie podejście?

Poranna niedzielna pobudka. Radiowa spikerka podaje newsy. Pierwszy – nocą centralną Polskę sparaliżowała śnieżyca. No co za pech, a u nas na Podhalu zaledwie poprószyło. Za oknem tylko kilka centymetrów białego puchu. A tak przydałoby się więcej! Słucham dalej radia. W centralnej Polsce spadło raptem trzy do pięciu centymetrów śniegu. I to jest ta śnieżyca!

Zastanawiam się kiedy media przestały podawać informacje i przestawiły się na sensacje. W końcu słyszymy wciąż, że news to towar, który trzeba sprzedać tak jak podpaskę czy lek na prostatę. A jeśli chcemy go sprzedać, to trzeba go ładnie opakować, więc mamy pogoń za kolorowym pudełeczkiem. Stąd nie wystarczy już powiedzieć, ze spadł śnieg, bo zimą to normalne, a normalność nie sprzedaje. Musi być śnieżyca. Co najmniej.

Kiedyś na lokalnym portalu internetowym trafiłem na ogromny tytuł:

„Armagedon! W Nowym Targu kierowcy utknęli w korkach. Na przejechanie z jednego końca na drugi potrzeba 40 minut!”

Ciekawe jak o korkach piszą w Moskwie, gdzie w aucie trzeba przesiedzieć kilka godzin?

Niestety, idziemy wszyscy w tym kierunku. Jeszcze niedawno nie do pomyślenia była publikacja zdjęcia ciała zabitego człowieka. Dziś za takie fotografie dostaje się Pulitzera. Co dalej? Jak będzie wyglądała notka o remoncie gminnej drogi by trafiła na łamy lokalnej gazety? Pewnie tak:

Korupcyjny przekręt!

Szok i niedowierzanie!!! W Kociej Wólce  drogowcy wylali pierwsza warstwę asfaltu. 

Jak dowiedzieliśmy się z dobrze poinformowanego źródła, jeszcze tydzień przed uchwaleniem budżetu na tej właśnie drodze miał wypadek syn miejscowego sołtysa. Henio K. na rowerku wpadł w dziurę i stracił dwa mleczaki. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że o sprawie nie ma śladu w policyjnych kronikach. Przypadek, czy umyślną próba zamiecenia sprawy pod dywan? Dlaczego nikt nie sprawdził trzeźwości trzylatka? Czy mamy bezradnie przyglądać się wyczynom pijanych małolatów na naszych drogach? Czyżby incydent miał decydujący wpływ na wybór właśnie tej drogi do remontu? Jakie prędkości będą osiągać na gładkiej jak stół drodze dzieci na rowerkach? Czy mamy się bezradnie przyglądać jak giną pod kołami samochodów? Do sprawy będziemy wracać.

Miłej lektury…

Author : Józef Figura

Dziennikarz Tygodnika Podhalańskiego i trener, właściciel firmy szkoleniowej Warsztat Medialny. Prowadzi warsztaty dla dziennikarzy, pracowników mediów, ale także zajęcia dla studentów oraz uczniów. Właściciel sklepu internetowego ze sprzętem przydatnymi w dziennikarstwie i nie tylko.