Pół litra na dwóch

Nic, czyli jak po góralsku mawiał tischnerowski Stefek Łaciok z Chyźnego –  pustać

Poczucie samotności odczuwa chyba każdy zaczynający coś nowego. W pustym redakcyjnym pokoju w Suchej Beskidzkiej próbuję sobie wyobrazić początki każdej niewielkiej gazety. Z jednej strony to ogromna wygoda, gdy człowiek siedzi i w absolutnej ciszy może pracować nad tekstem. Z drugiej dołujące poczucie, że być może piszesz tylko dla siebie. Skoro mało kto przychodzi do redakcji, to i mało kto to przeczyta.
Na froncie budynku wisi duży baner, na korytarzu strzałki kierują do redakcji. Póki co, niewielu chętnych. Nikłe podmuchy halnego – w odróżnieniu od Zakopanego czy Nowego Targu – w Suchej nie robią już takiego zamętu w ludzkiej psychice. Pustać. Od czasu do czasu ktoś zajrzy, by przynieść ogłoszenie. Chwała Bogu, przynajmniej zarabiamy na kawałek czynszu. Ale z problemem, tematem, interwencją? Nic. Nawet przez telefon nikt nie dzwoni, żeby człowieka opieprzyć. Chcę wychylić się przez balkon i wrzasnąć w stronę miasta: halo! Jest tam kto?
Sięgam więc do „Historii filozofii po góralsku” Józefa Tischnera, by przyjrzeć się logicznym wywodom Stafka Łacioka, który „wiedzioł, ze z pustaci rodzi się sama niesprawiedliwość. (…) Zbójeckie prawo rządzi światem. Owca gryzie trawe, wilk owce, wilka pchły zrejom, a nad syćkim wisi pustać. Świat stoi zbójeckim prawem.”
I co z tego? Przecież musi być jakaś konkluzja, inne spojrzenie na świat, światełko w tunelu. I jest:

„Leonowi Korkosowemu z Łopusnej ukazało się toto we flasce. Powiem więcej: ono wysło z flaski. Chłopi przi gorzołce medytowali, co by to miało być, to „nic”. Leon im pedzioł: „to jest pół litra na dwók”. 
No tak, niby logiczne. Spoglądam w lustro i widzę, że nie jest dobrze. Jestem sam. Jeden. Do tego nie ma flaszki.

Author : Józef Figura

Dziennikarz Tygodnika Podhalańskiego i trener, właściciel firmy szkoleniowej Warsztat Medialny. Prowadzi warsztaty dla dziennikarzy, pracowników mediów, ale także zajęcia dla studentów oraz uczniów. Właściciel sklepu internetowego ze sprzętem przydatnymi w dziennikarstwie i nie tylko.