Wielkanoc porady czyli czego szukamy w Internecie

wielkanoc porady

Na hasło: „wielkanoc porady”, które wstukuję w Google – jest o jedzeniu, ubieraniu, stresie czy podróżowaniu. Nie ma nic o Zmartwychwstaniu.

Co nas bardziej interesuje jeśli chodzi o Wielkanoc? Zaglądając do telewizji, gazet czy portali trudno oprzeć się wrażeniu, że najważniejsza jest pogoda.

Święta będą zimne i deszczowe – ta wiadomość zmroziła tysiące Polaków. Nie będzie świątecznych spacerów, a i polewanie nie będzie należeć do przyjemnych. Tak, jakby istotą świąt były spacery i bieganie z sikawką.

Gonimy ze szmatą od tygodni, by dom wypucować na błysk. Przy garach spędzamy godziny, by przyszykować uczty, które powalą na kolana całą rodzinę. Wertujemy program telewizji, by wyłapać najlepsze pozycje. I jak zwykle szukamy rady w Internecie.

Zrosty, diety i wielkanocne podróże z PKP

W Googlach na hasło „wielkanoc porady” wyskakuje 985 tys  wyników. Są dekoracje, przepisy na żurek, sposoby na pisanki oraz papierowe uszy królika (ale po co?). Na drugiej stronie internetowych rekordów są wielkanocne porady policji, a nawet propozycje odchudzające na Wielkanoc.

Green Diet Buffet radzi jak zmniejszyć kaloryczność świątecznego jadłospisu. Tekst kończy tradycyjny przycisk do kliknięcia „skomentuj post”. Jak na razie nikt nie skomentował. Cóż, na głodnego pisać się nie chce. Nawet o poście.

O tym, że Wielkanoc jest zrostem przekonuje Poradnia Językowa Uniwersytetu Zielonogórskiego.

Zrostem czyli  połączeniem wyrazowym, którego części składowe zatraciły swoją niezależność znaczeniową. Należy dodać, że jest takim zrostem, w którym pierwszy człon występuje w dwóch formach – odmiennej i nieodmiennej: święta Wielkanocy i Wielkiejnocy, Wielkanocą i Wielkąnocą. Możliwy jest również zapis: Wielka Noc – święta Wielkiej Nocy (ale: święta wielkanocne).

Człowiek się uczy całe życie. Jakie jeszcze porady na Wielkanoc podda wujek Google? Są porady florysty, a Ewa Wachowicz podsuwa ciasta na Wielkanoc.

Pod koniec czwartej strony wyników znajduję tytuł: „Przygotuj się na Wielkanoc”. Coś o eschatologii, przemijaniu, Bogu i człowieku? Nic  z tych rzeczy. Porady dietetyka.

Kolejne hasła to: „tanie loty”, „w co ubrać siebie i rodzinę”, „pociągiem PKP Intercity na Wielkanoc”, a psycholog pisze o wielkanocnym stresie. „Prezenty na wielkanoc w podatku dochodowym i VAT” otwierają szóstą stronę wyników. A tabloid Fakt ostrzega: kupiłeś tanie jajka na wielkanoc? Są niezdrowe!

Jakieś forum w kontekście Wielkanocy pisze o dodawaniu nowego eventu. Czytam też jak zaimponować teściowej na wielkanoc. Czym? Gotowaniem.

Na dziesiątej stronie Google informuje mnie, że pominął wpisy, które były bardzo podobne do tych, które wyszukał. Kolejnej strony nie ma choć do 985 tys. wyników jest jeszcze daleko.

Wielkanoc porady o niczym

Jakby nie było – nie znalazłem żadnej porady dotyczącej wyciszenia, przeżycia, spotkania. Nic o kościele, cerkwi czy zborze. Słowa o Jezusie, Zmartwychwstaniu, tajemnicy.

– Widac nie szukałeś dobrze – odpowie wuj Google podając mi wszystko to, czego my, głęboko wierzący Polacy szukamy najczęściej.

Z tego wniosek jedyny – sami upospoliciliśmy Wielkanoc. Odarliśmy ją z sacrum pozostawiając w zalewie marketingowego sosu i bezdusznej komercji.  Jej symbolem stał się zajączek z papierowymi uszami, dietetyczna babka i wiosenny spacer, pod warunkiem, że nie prowadzi do kościoła.

Wszyscy zapomnieli co świętują.

A czego sobie dziś życzymy?  Zdrowych i wesołych świąt, żeby się stół uginał, brzuch bolał, a w poniedziałek koniecznie było mokro.

Kiedyś wracając do domu z koszyczkiem już za progiem trzeba było zawołać: „Chrystus Zmartwychwstał!”.

Dziś pewnie w odpowiedzi usłyszelibyśmy: no i co z tego, żurek stygnie…

Photo credit: PolandMFA via Foter.com / CC BY-ND


« (Wcześniejszy tekst)



  • Basia Kowalska

    Często jednak podczas świąt wielkanocnych chcemy dodatkowo wyglądać ładnie. W związku z tym warto kupić sukienkę taką jak ta
    tutaj. Wówczas psychicznie również odpoczywamy. Przedswiąteczne zakupy warto zrobić odrobinę wcześniej, a nie odkładać je na ostatnią chwilę.