Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy – sposób na lokalną relację

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy

Jedni mobilizują dobrą wolę i chęć pomocy. Inni hejt. Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy wciąż jest dla niektórych solą w oku dobroczynności.

Jakby nie było – w niedzielę ruszamy. Wolontariusze złapią za skarbonki, muzycy za gitary, strażacy odpalą fajerwerki. A dziennikarze  ruszą w teren relacjonować. I znów mamy zagwozdkę – jak to zrobić, by uciec przed sztampą, by było inaczej niż przez poprzednie 25 lat?

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy – prawo do bycia dobrym

Można powiedzieć, że wszystko już było. Dzieci uratowane, szpitale wzbogacone, wolontariusze szczęśliwi i muzycy z głębokimi przemyśleniami.

Niemal każdy – od lokalnego stażysty poczynając gonił po mieście, by złapać do zdjęcia dzieciaczka z puszką, zagadać z kimś ze sztabu. Opisać co się dzieje, oddać atmosferę narodowego niemal szaleństwa.

I znów trafią się tematy niechciane. Ktoś ukradnie dzieciakowi puszkę, jakiś fanatyk zwyzywa Bogu ducha winną dziewczynkę z serduszkiem na kurtce za domniemane oszustwa szefa WOŚP. Zgorzkniały proboszcz wygoni wolontariuszy za kościelną bramę. Ktoś inny utoczy z siebie morze hejtu na facebooku, by uzasadnić dlaczego nie daje. I dlaczego inni są lepsi. Pobożniejsi. Bardziej moralni. Narodowi. Patriotyczni. Cóż. To też trzeba jakoś opisać.

Mdli mnie na myśl, że te dyskusje znów się przeleją przez wszystkie media i internetowe fora. Kto ma bardziej moralne prawo do dobroczynności?

Każdy ma prawo bycia dobrym. Nawet, a może nawet przede wszystkim ten, który ma złą historię życia. Przeskrobał coś.  W końcu, jeśli już ktoś jest chrześcijaninem powinien pamiętać, że pierwszym ogłoszonym świętym jest  łotr. Ukrzyżowany za prawdziwe zbrodnie obok Jezusa. Jeśli marzymy, by kiedyś zajść tam gdzie on – musimy  cieszyć się i wychwalać każde dobro, które się na świecie dzieje. Bezwarunkowo.

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy – daj się ponieść

Przyznam, że zabierając się za ten wpis myślałem, by zrobić coś w rodzaju zestawienia dziennikarskich pomysłów na finał Orkiestry. Już widziałem tytuł w stylu – 7 pomysłów na relację z WOŚP. Poradnik lokalnego dziennikarza.

Może wyszukiwarki, które lubią takie tytuły podrzuciłyby paru nowych czytelników. Tylko czy jest sens metodycznie podchodzić do tak żywiołowego zjawiska? Czy można zaplanować z góry jak o wszystko wyjdzie?

Nie ma szans. Lepiej wyjdź do ludzi z aparatem, dyktafonem czy notesem. Daj się ponieść tej rozbujanej przed 25 laty fali. Spójrz na ludzi dobrym okiem – dostrzeż ich zaangażowanie, entuzjazm i chęć pomocy innym. Podziel się pieniędzmi, a przynajmniej dobrym słowem.

A jeśli uważasz, że to jedna wielka mistyfikacja i zwodzenie ludzi – nie niszcz tego, co w ludziach dobre. Idź do domu i zrób przelew na inny cel. Wesprzyj Caritas, jeśli uważasz, że działa lepiej. Wrzuć piątkę do kościelnej skarbonki na pomoc ubogim. Bądźmy lepsi wszyscy. Bez względu na poglądy. Przekujmy niechęć na realną pomoc. Komukolwiek.

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy – kochaj i czyń co chcesz

A jeśli bardzo chcesz dowieść, kto ma większe prawo do charytatywnej działalności – przeczytaj oświadczenie szefa Caritasu:

Każdy, kto działa na rzecz bliźniego jest godny szacunku. Caritas Polska nie podejmuje żadnych działań przeciwko Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy, nie konkuruje z nią ani nie szuka porównań. Ilość problemów społecznych i osób potrzebujących zainteresowania i wsparcia w Polsce jest ogromna. Jest tu miejsce dla każdego, kto angażuje się w pomoc dla bliźniego. Apelujemy o szacunek, wsparcie i przestrzeń do działania dla wszystkich ludzi i organizacji dobrej woli oraz o zaprzestanie podziałów i konfrontacji – pisze ks. Marian Subocz, dyrektor Caritas Polska. Pełna treść na deon.pl

Niech jedni wyruszą  więc w miasto ze słowami św. Augustyna: Kochaj i czyń co chcesz, a ci którzy wolą – niech wybiorą parafrazę Jurka Owsiaka: róbta co chceta.

Byle dobrze!






  • Ty tak naprawdę bezgranicznie wierzysz… ? Z artykułu bije taki entuzjazm, że aż porywa… Dzieciaki/ wolontariat za akcję powinnien też coś mieć, bo z pewnością na Woodstock nie pojadą. Z chęcią przeczytałabym Twój artykuł z pobytu na Woodstock.

    • Widzisz Grażyna, bo ja wierzący jestem… Czasem może i naiwnie wierzący jak wówczas, gdy dychę na tackę rzucam w przekonaniu, że trafi na zbożny cel. A przecież dobrze wiem, że nie zawsze trafia! A jeśli chodzi o to czy dzieciaki i wolontariusze powinni coś „z tego” mieć? Nie sądzę, by brali za puszki i stali godzinami na mrozie czekając na „coś” w zamian. Może to my, na stare lata zapominamy czym jest idealizm, chęć bezinteresownej pomocy, miłość bliźniego. I wszędzie węszymy podstęp, kłamstwo i oszustwo.

    • Co do Woodstock to chętnie bym pojechał, tyle, że w wieku Adasia Miauczynskiego już się tak nie chce…

    • Masz potrzebę to rzucasz na tacę.. nikt Cię nie agituje.. Twój wybór… w przypadku WOŚP tak nie jest… chociaż też jest wybór. Z tą różnicą, że Orkiestra to polityka.. podpinanie się pod nią… już ją na stracie dyskredytuje…
      Co do Woodstock’u nigdy nie jest za późno 🙂 chociaż live zobaczyć, jak się „bawi wolontariat” bo to przecież dziękczynna impreza..
      Raz warto…wtedy pogadamy.. 🙂

    • Z tą tacą i agitacją to porównanie raczej nietrafione. Ale z brakiem wyboru WOŚP to chyba racja. Jak pójdziesz do szpitala to rzeczywiście niemal nie masz wyboru – wszędzie sprzęt z serduszkiem.

    • Jeszcze powiedz mi ,że mam deklarację podpisać…
      Już nie mów, że Owsiak prawie święty człowiek. To jego biznes i sposób na życie, więc łaski nie robi… Krytykować można i swoje zdanie każdy ma prawo mieć. Co drażni, że ludzie są coraz bardziej świadomi… Jeżeli już wrzuca do puszki, to nie dlatego, że Owsiak to chodzace dobro, tylko dla dzieci.
      Do tej pory… Owsiak uważany był za anioła… Wszyscy wiemy, jak jest.

    • Święty nie jest, krytykować wolno, tylko szkoda, że próbuje się za wszelka cenę jego wizerunek zohydzić. To także metoda, by wolontariuszy, którzy kipią dobrą energią zniechęcić. A politykę na Owsiaku próbują robić obydwie strony. Jedni zbijają kapitał na popieraniu, inni robią polityczny biznes na oczernianiu. W końcu nic tak nie jednoczy jak wspólny wróg. Nieważne czy realny czy wyimaginowany – byle był…

    • No, Co Ty gadasz… Owsiak sam się zochydza, a sprzyjające media wręcz go ” kanonizują”
      Młodzież jest tylko narzędziem w ręku Owsiaka. Zrozum, że większość nie chce ucinać
      tej akcji, przecież w wielu z nas jest chęć niesienia pomocy. Chodzi o to, że osoby które to organizują były w miarę przejrzyste. Wrzucajac do puszki abyśmy nie mieli dylematów moralnych, czy dajemy pieniądze na wartości pod którymi się podpisujemy. W przypadku Owsiaka tak nie jest…
      Raz wspiera „czarny protest”, za chwilę krzyczy ratujemy dzieci i wysyła światełka do „Nieba” w/g jego poglądów to raczej te światełka do Belzebuba.
      To ludzi drażni… Nie sama akcja.
      Myślę, że wielu z nas wyrzuciło do puszki, ale symbolu serduszka nie pokazało. Widać to po zebranej kwocie, a faktycznie na ulicy mało było tych znaczków. Ot taki sposób, sprzeciwu 😉

    • Jeszcze raz przypomnę – o odróżnieniu od datków rzucanych na tacę – tu jest wszystko policzone co do grosza. Sam kiedyś organizowałem zbiórkę i wiem jaka to biurokracja i skrupulatność. Zgody, pozwolenia, komisyjne liczenie i wpłata do banku. Ale pewnie gdyby wówczas ktoś powiedział, że nie wiadomo na co idą pieniądze to znalazłby słuchaczy. Jak chcesz uderzyć psa to kij się zawsze znajdzie. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że cały hejt, który „prawe” media puszczają na Owsiaka odbija się na Bogu ducha winnych wolontariuszach!

    • „Prawe „media liczą kasę Owsiakowi, a ” lewe” z tacy 🙂 tu mamy remis . Nie myśli,że pieniądze z tacy ot tak sobie wędrują… Mówisz o hejcie na Owsiaka, że to niby się odbija na wolontariacie, nie myślisz, że oni poprostu dojrzewają… są bardziej świadomi ” Owsiaka” nie samej WOŚP.
      Opowiem Ci anegdote..
      Dawniej po wsi chodziły cyganki z dziećmi po prośbie. Zawsze coś im się tam udało dostać…
      Raz taka cyganka weszła do pewnego domu..
      Było tylko dziecko..
      Po pewnym czasie wraca ojciec, chłopak radosny mówi..
      Była u nas cyganka..
      I Co? – pyta ojciec.
      Dałem jej wełnę spod łóżka, bo prosiła coś dla dziecka..
      – I co ? – ciągnie dalej ojciec..
      No nic, zwżyłem na wadze, było 2 kg 90..
      Ojciec nic się nie odezwał, a bieda i dzieci w tym domu było więcej jak u tej cyganki.
      Ps
      Ty też policzyleś kasę skrupulatnie, a czy Owsiak ma skrupuły budując swoje imperium… Może tak jedna ruda jego Jepem..

    • Co do Mediów, prawych, czy lewych jak to ująłeś.. każde z nich chce mieć jakiegoś swojego
      ” świętego” No bo wyznawców dużo… Co do „prawych” to nie ma wątpliwości jest nim KK a co do ” lewych” ot mamy lekki problem.. No bo kto?
      Rzeplinski skonczony,Schetyna jak wlazł tak zlaz, Petrus patrzy swojego rozporka, Kijowski pazer, i tak dalej.. Z całej tej sekty został tylko Owsiak, no to go kanonizowac trzeba 🙂 Jakiśi ałtorytet by się przydał gdzie wszyscy zawiedli. Dlatego tak się go media trzymają.
      A jak to bywa w procesie wyniesienia na ołtarze jest postulator i adwokat diabła 🙂

    • Zgrabnie wjechałaś mi tu z polityką pierwszej wody. Dajmy sobie z tym spokój, bo jak zaczniemy licytować Owsiak czy Rydzyk (jeśli już o prawym świętym) o do niczego dobrego nie doprowadzimy. Potem wyjedzie Macierewicz, Pawłowicz i się przestaniemy do siebie odzywać. A po co nam to? Świat jest piękny bez polityki. A podczas orkiestry ani razu nie słyszałem, by dzieciaki odwoływały się do politycznych „idoli”. I niech tak tu zostanie…

    • No nie wiem kto tu zaczął,
      „rzucać prawym” 😉
      To aż tak burzy Ci krew rozmowa o polityce, gdy ktoś myśli inaczej 😉 czy może raczej duma dziennikarza nie pozwala przyznać mi racji 🙂
      Oj tak Dżo 🙂 ale nie sądzę abyś mnie wywalił 🙂 mnie by to nawet na myśl nie przyszło, aby się do Ciebie nie odzywać 🙂 Pomimo różnicy poglądów, bo przecież jakbyśmy byli jednakowi byłoby nudno na tym świecie 🙂 a szczególnie teraz w Naszej kochanej Ojczyźnie 🙂
      Hejka 😉

    • Dla poprawienia humoru to Rydzykowi z Zakopanem nie po drodze i vice wersa 😉 tego sylwestra nam nie wybaczy 🙂 wszystko przez te oczy zielone 🙂

    • Grażyna, nawet przez myśl mi nie przeszło, by się obrażać za różnicę poglądów. Nie chciałbym jedynie, by polityka zdominowała komentarze na blogu. W odróżnieniu od przedstawicieli wielu mediów uważam, że moje poglądy to moja sprawa i nie chciałbym kogokolwiek do nich przekonywać. A zauważyłem, że własnie w tym kierunku zaczęło mnie ponosić…:)

    • Ziut od polityki nie uciekniesz, nawet w domu 🙂
      Ten temat Orkiestry to w większości sama polityka, więc to było nieuniknione, bo zauroczenie, nie lubi rozczarowania 🙂 rozumiem reakcję.
      Co do poglądów, czasem da się je wyczuć w Twoich ” Lead’ach.
      Oki, łapka w górę 🙂
      Hej!

    • Dlatego często po tych łapkach się biję, by ich nie poniosło jeszcze bardziej…

    • 😉
      Bo Ty jesteś Felietonista 🙂