Tygodnik w sieci – gdy wydawcy są w rozterce

Może i nie powinno się recenzować czegoś, co się samemu współtworzy. A przecież jako autor części newsów też buduję stronę internetową 24tp.pl Tygodnika Podhalańskiego. Ale co mi tam. Mój blog, moje opinie. A przy okazji zadam parę pytań.

Może byłem jednym z niewielu, którzy w czerwcu na widok nowej odsłony tygodnikowego portalu piszczał z zachwytu. Od dawna wiedziałem, że nowy tygodnik w sieci właśnie się tworzy, prace są zaawansowane, ma być świeży i responsywny, czyli dopasowujący się automatycznie do formatu tabletu czy smartfona.

Ale widok przekroczył moje oczekiwania. Nowoczesny wygląd, do tego doskonała szybkość otwierania i przejrzystość. Kompletnie mnie nie martwiło, że muszę się od nowa uczyć nawigowania. Szybko się udało. I dotąd się zachwycam. Jak rzadko kiedy i rzadko czym.

Tygodnik w sieci czyli co mnie zachwyciło

Strona główna przypominająca bardziej album ze zdjęciami niż portal newsowy? A dlaczego nie! Kto powiedział, że aby kliknąć w okienko muszę przeczytać początek tekstu? W cywilizacji obrazkowej jest wręcz przeciwnie. To fotografia przyciąga, tekst mniej.

Stąd też inny świetny pomysł – osobny pasek z materiałami video. Dziś już każdy może nakręcić krótki film, by zilustrować artykuł. I coraz częściej się to robi. Nawet jeśli film jest niedoskonały, wykonywany drżącą ręką i krótki to zawsze jest autentycznym obrazem rejestrującym wydarzenia. I widać po ilości wejść, że to medium choć niedoskonałe cieszy się dużą ilością wejść.

Dużo lepiej wyeksponowane są blogi czytelników a zwieńczające stronę galerie zdjęć aż się proszą, by kliknąć.

I tu jeszcze jedna nowość, na którą zawsze czekam z niecierpliwością każdej niedzieli. Cotygodniowy Przegląd Fotograficzny Tygodnika Podhalańskiego. Pomysł Adriana Gładeckiego sprowadza się do serii najlepszych zdjęć naszych fotoreporterów ilustrujących wydarzenia z poprzednich siedmiu dni. Zdjęcia Bartka Jureckiego, Roberta Szcząchora, Zosi Szwajnos i oczywiście Adriana – mają niezwykły klimat. Dzięki nim Kronika to nie zwykły przegląd, ale ogromna dawka doznań i wrażeń artystycznych okraszonych często sytuacyjnym humorem.

Szkoda tylko, że na tę zakładkę trudno trafić – trzeba zjechać na sam dół strony. Może to i dobrze, bo wielbiciele fotografii będą musieli przejechać na sam dół strony, pokonując między innymi ogłoszenia, by znaleźć swą ulubioną kategorię. Nie wiedzieć czemu Kroniki nie ma w widocznych na górze strony Galeriach. A przecież wydaje się, że to jej naturalne miejsce.

Tygodnik w sieci: co mnie wkurza

Co mnie denerwuje na 24tp.pl? Przede wszystkim ogłoszenia. Od kiedy wstawiłem swą lagunę na sprzedaż widzę, że w ogóle nie cieszą się wielkim zainteresowaniem, a zdjęcie, które udało się wcisnąć jest za małe. Przydało by się coś w stylu otomoto.pl otwierające się w osobnym oknie i z galerią dużych zdjęć.

To, na co narzekają najwierniejsi czytelnicy – to system komentarzy. Niestety, prawo mamy takie, że opcje są dwie – albo redakcja umywa ręce i nie ingeruje w ogóle w to co się wypisuje nie mając wpływu na hejt. Albo moderuje zapobiegając pokazywaniu się obraźliwych wpisów.

Wybraliśmy to drugie rozwiązanie, choć zmniejszyło to drastycznie ilość komentarzy. Bo w efekcie każdy wpis pojawia się z opóźnieniem i niekiedy komentując nie wie się jakie komentarze już czekają w kolejce do moderacji. Ale wiem, że prace nad kolejnym rozwiązaniem trwają i tylko czekać na efekty. Co to będzie? Mam nadzieję, że zobaczymy wkrótce.

Tygodnik w sieci – a gdybym miał kupić coś więcej

Portal się rozwija, cały czas tworzy więc jeśli macie jakieś pomysły – piszcie w komentarzach, przekażę komu trzeba. A przy okazji zapraszam do wypełnienie krótkiej, ankiety mojego pomysłu.

Zastanawiam się czy wzorem portali ogólnokrajowych tygodników nie powinniśmy wprowadzić płatności za pełną treść na stronie.

Niestety, na każde pytanie – czy chciałbyś zapłacić za wizytę na stronie oczywistą odpowiedzią jest oczywista: nie. I to naturalne, bo nikt nie chce płacić! I przeciwnicy pomysłu mają koronny argument.

A gdyby tak zmienić pytanie? I zapytać czy chcieliby zapłacić za dodatkowe treści?

Bo moja wizja strony jest taka, że mamy portal ogólnodostępny w takim zakresie jak obecnie. Krótkie lub zajawkowe odsyłające do wydania papierowego. I tu nic bym nie zmienił.

Ale gdyby tak za kilka groszy można było przeczytać cały tekst wzbogacony o multimedia? To już jest inne pytanie. Przecież dzięki ogólnodostępnym mikropłatnościom można ściągać z karty nawet kilka groszy za dostęp do pojedynczego tekstu, który akurat cię zainteresuje. Tak robi na swej stronie Tygodnik Powszechny.

A jeśli Cię zainteresuje więcej artykułów? Wykupujesz tygodniowy dostęp do całego numeru wraz z archiwaliami. Masz wszystko co w normalnej gazecie , ale bogatsze o multimedia, wszystkie poprzednie artykuły i możliwość komentowania oraz udostępniania. To więcej niż daje papier. czy skorzystasz z okazji płacąc za to tyle samo co za pojedynczą gazetę albo mniej?