podróże

 
 

Niepełnosprawność. Angi na Rysach i Sylwester w drodze

podręcznik motywacji, Niepełnosprawność

Obydwa wydarzenia obyły się bez większego medialnego rozgłosu. Dzieli je tylko tydzień. Miały zakończyć się w tym samym miejscu. Choć ich droga na Rysy była zupełnie inna.


Ranking blogów – moja lista osobista

Ranking blogów

Blogosfera wciąga. Z każdym nowym wpisem i wyłowionym autorem. Daj się ponieść i stwórz swój własny ranking blogów.


Reset czyli 8 sposobów na urlop

8 sposobów na urlop

Upragnione wakacje. Jeszcze tylko pozbierać ostatnie zapiski z biurka, pochować szpargały do szuflady, zostawić zamówiony tekst. I wyjazd. Bez względu na to gdzie i jak chcesz wypocząć – odetnij pępowinę. Wyłącz telefon, zostaw w domu laptopa.


Media. W poszukiwaniu zdrowego rozsądku

Czasem wydaje się, że powariowaliśmy ze  swym roszczeniowym stosunkiem do otoczenia. Temat jak temat – mała gmina remontuje polną drogę. A, że robi to od końca, czyli od strony lasu -wychodzi na to, że na początek pieniędzy zabrakło. Na szczęście nie na samą drogę, a na przydrożne rowy odwadniające. Temat dla lokalnej gazety? Można powiedzieć, że bzdura, bo dotyczy kilku chłopów dojeżdżających do pola. Z drugiej strony pozostaje problem logiki. Kto wymyślił, by robić od końca? Kilka kilometrów dalej rowy przy podobnej drodze ludzie wykopali sami, wystarczyło tylko załatwić koparkę.Czytaj więcej


Lajkonik oraz drzewo poznania dobra i zła

Have you got apples from Poland? – gdyby każdy Polak gdziekolwiek mieszka zadał to pytanie kilka razy w ulubionym sklepie – skończyłby się problem z embargiem na eksport jabłek do Rosji. Na targowisku w centrum Cambridge jabłek nie brakuje. Zresztą, tu można znaleźć wszystko. Klasyczny, miejski rynek i rządki typowych, zadaszonych straganów. Gdzieś warzywa, gdzie indziej winylowe płyty, tu ciuchy, tam tanie  świecidełka. Nie ma co szukać – polskich jabłek tu nie znajdziemy.  Angielskie, w smaku też niczego sobie, no ale co mają do Putina? Szukam dalej. Jabłko Lajkonika Jak polskie owoce –Czytaj więcej


Dziennikarz z kraju frustratów

Spalding nie jest pięknym miastem, nie wymieniają go przewodniki. Ale za sprawą pogodnej, starszej pani jestem nim oczarowany. Anglia wyczekana. Kraina idealna, przecież w naszym kraju można sobie wyobrazić, że tu wszystko jest cool i super, a cały system funkcjonuje idealnie. Nie to co w naszej zapyziałej Polsce. I tu następuje pierwsze zdziwienie. To ma być wyprawa w poszukiwaniu bohaterów mojego reportażu sprzed lat. Ziuta z Szaflar  prowadził w Lincoln niewielki warsztat  samochodowy w starym garażu. Tomek z Rabki był recepcjonistą w hotelu. Opisywałem parę innych osób mniej lub bardziej związanych zCzytaj więcej