motoryzacja

 
 

Mój kawałek tygodnikowego ćwierćwiecza

– A c o wy możecie wiedzieć o celi! – zawołał nieco obruszony gość znad gazety. – Dziewiętnaście lat garowałem to wiem, co to znaczy. W tym momencie i ja podniosłem głowę znad komputera. Garowałeś? To opowiedz o tym…   Ćwierćwiecze stuknęło właśnie Tygodnikowi Podhalańskiemu. W grudniu 1989 roku pojawił się pierwszy numer gazety.  Wtedy to było zaledwie 8 stron, czarno – białe zdjęcia i kiepski druk. Od 19 lat to także moje miejsce na ziemi. I przytulne miejsce także dla moich tekstów. Czasem poważnych, czasem mniej. Pnioki, ptoki, horoskopy Pierwszy większyCzytaj więcej


Aaa auto tanio sprzedam

Aaa auto tanio

Jak nie sprzedać samochodu – Lala królowa lawet, antyporadnika motoryzacyjnego część III. Gdyby świat odpowiadał ich wizji, to ulicami jeździłyby tylko używane, dwudziestoletnie „igły”, „nówki sztuki” od niepalącej emerytki z Niemiec, co to tylko autostradą raz w tygodniu do kościółka śmigała. Uwielbiam poetykę ogłoszeń handlarzy samochodów. Czasem, gdy przyjdzie w redakcji zastępując  sekretarkę i przyjąć ogłoszenie motoryzacyjne – jestem w siódmym niebie. I wyobrażam sobie starą beemwicę z małym przebiegiem, nie bitą i zaszanowaną. Teoria względności ma tu zupełnie inny wymiar. I marzę, że kiedyś też tak będę potrafił. OczywiścieCzytaj więcej


Oko w oko z zabójcą

To miał być mocny reportaż z więzienia. Rozmowa z chłopakiem, który zabił. Nie wyszło. Może i dobrze. Po co ktoś miałby ujrzeć człowieka w podpitym bandycie zza kółka… To było kilka lat temu. W niewielkim miejscowości na Orawie w niedzielne przedpołudnie babcia z wnuczką szły poboczem do sklepu. Był pogodny dzień, podążały prawidłowo, lewą stroną drogi. Dziewczynka miała dwunaste urodziny. Szły, przymierzyć buty, które babcia miała kupić na prezent. Nie mogły przypuszczać, że kilometr, może dwa stąd do samochodu wsiada ich zabójca. Miał niewiele ponad 20 lat. Wczoraj przyjechał z Anglii.Czytaj więcej


Lala królowa lawet część II

Antyporadnik motoryzacyjny doczekał się niespodziewanej kontynuacji. Nie to, że stałem się specjalistą samochodowym. Po prostu na podstawie doświadczeń pojawiły się kolejne przemyślenia typu „jak nie”. Jak nie ufać elektronice. Listę potencjalnych usterek renault laguna otwierają błędy czujników ciśnienia powietrza w oponach. Są tacy, którzy przekonują, że to nikomu niepotrzebny bajer, który najlepiej od razu wymontować. Pan Tomek, wulkanizator, który przekłada mi opony z letnich na zimowe i odwrotnie za każdym razem zadaje sakramentalne pytanie: – to co, wyrzucamy? Ja odpowiadam spokojnie – póki nic się nie dzieje to niech siedzą.Czytaj więcej


Lala królowa lawet

Po niewielkich doświadczeniach dziennikarza motoryzacyjnego i przeciętnych jako kierowcy dojrzałem do napisania antyporadnika. Niżej pierwsza próbka autorskiego „Jak nie…” Bo trzeba się na wszystkim znać. Wychodząc z tego niezbyt trafnego założenia lata temu wpadłem na pomysł redagowania strony motoryzacyjnej. Co z tego, że prawo jazdy miałem zaledwie od kilku lat – uwielbiałem samochody. Zresztą dotąd uwielbiam. Co z tego, że nie wiedziałem czym jest moment obrotowy, a o istnieniu kolejnych części mojego samochodu dowiadywałem się głównie od mechanika i z faktur za zakup części do wymiany w moim zdezelowanym polonezie!Czytaj więcej