Szefie, ja pracuję

– Trzeba być konsekwentnym. Z czasem zaczniesz to opanowywać, a w końcu zauważasz, że dobrze planując możesz wygospodarować sobie w ciągu dnia czas dla siebie – przekonuje Mariusz Bilski.

To trzeci  dzień naszych zakopiańskich warsztatów.

Proste metody czasem okazują się zaskakujące. Wystarczyło przeprowadzić inwentaryzację dnia. Ile minut poświęcam na  dane czynności w pracy?

– O…  wychodzi mi, że pracuję na pół etatu – zauważa zaskoczony Piotr.

– OK, zmienimy umowę – szybko dodaje Konrad, jego szef.

Obawy okazały się płonne – cięcia etatu nie będzie. Gdy Piotr prezentuje swoje czynności, okazuje się, że zbyt oszczędnie szacował czas potrzebny na dane zadania. Po dogłębnej analizie i dodaniu czasowej zakładki okazuje się, że – dnia brakuje.

– Będą nadgodziny – dodaje z  nadzieją.

Konrad tym razem tylko się uśmiecha.

To ćwiczenie pozwala przyjrzeć się, ile czasu poświęcamy kolejnym czynnościom w pracy. Potem wystarczy ustalić priorytety czyli wybrać te zadania, które muszę zrobić osobiście wreszcie oszacować, które mogę skrócić, a które przekazać innym. Na koniec dnia jeszcze krótka kontrola, by ustalić co udało mi się zrobić, a z czym nie zdążyłem. Od tego będę musiał zacząć kolejny dzień. Tymczasem trzeba go również zaplanować.

W skrócie to założenia metody ALPEN.  Oprócz niezrozumiałej nazwy pozwala nam ona nie tylko lepiej planować, ale i daje satysfakcję z tego co udało się zrealizować, uporządkować zajęcia do zrobienia, by móc skoncentrować się na tym co najważniejsze. W konsekwencji – łatwiej wszystko zapamiętać bez obawy, że bez przyklejanych karteczek nad biurkiem żyć się nie da.

Oczywiście to tylko jedno z narzędzi. W końcu zarządzaniu czasem poświęcono niejeden opasły tom. Trudno w pół dnia zgłębić tajniki planowania. Ale warto poćwiczyć. Siadam z kartką. Poniedziałek. Lista zadań, które najważniejsze, ile czasu,  co wypada. Po weekendzie sprawdzę co się  udało.

– Przez pierwszy tydzień byłem wściekły, bo nic nie wychodziło. Ale trzeba być konsekwentnym. Potem zaczynasz to opanowywać, a w końcu zauważasz, że dobrze planując możesz wygospodarować sobie w ciągu dnia czas dla siebie. Taki, którego zawsze ci brakowało! – przekonuje Mariusz.

Cóż, zobaczymy. Ciekawe jak innym uczestnikom udaje się wdrażać zarządzanie czasem w swój plan dnia?



(Późniejszy tekst) »