SMP. Kongres w Egipcie albo pies z jajami w destylarni

SMP

Przyczajona krowa i ukryty bocian – to tytuł jednego z modułów tematycznych oferty SMP – Stowarzyszenia Mediów Polskich.

Wyprawa pod piramidy jedynie za cenę ubezpieczenia, a wszystko to pod hasłem VII Kongresu Mediów. Pozostaje tylko pytanie jaki obraz aktualnej sytuacji Egiptu wyłoni się spod piór dziennikarzy, którzy skorzystali z takiego sponsorowanego wyjazdu?

Trudno się oprzeć atrakcyjności oferty. Tym bardziej, że podbudowana jest odpowiednim uzasadnieniem. Jak piszą pomysłodawcy:

– W ostatnich miesiącach  media często informowały o zmiennych wydarzenia na Bliskim Wschodzie. Przedstawiciele mediów prześcigały się w informowaniu i wyszukiwaniu chwytliwych dla publiczności tematów. Po tym, jak opadają emocje, zapomina się o całej sprawie. Tak też działo się w Egipcie. W krótkim czasie ten kraj przeżył dwie „rewolucje”.

Oczywiście teraz, polscy dziennikarze pokażą jak jest naprawdę
czyli:

Jak kraj, słynący od tysięcy lat ze słońca o każdej porze roku, jak społeczeństwo egipskie nastawione są do turystów? Czy, pozostawiając na boku echa szumu medialnego, możemy w istocie bezpiecznie podróżować do tego kraju? – czytamy w mailu od SPM.

W konferencji mają wziąć udział przedstawiciele MSZ, polskiej ambasady w Egipcie, Stowarzyszenie Dziennikarzy Egipskich. No i oczywiście „aktywni dziennikarze” znad Wisły. Wystarczy wypełnić akredytację.

Kuszące?

Nie tak bardzo, jak kolejne dziennikarskie sesje organizowane przez SPL.

SMP. Na nartach i po bożemu

Ci, którzy są zainteresowani tematykę religijną mogą skorzystać z „Sesji wyjazdowej do Ziemi Świętej”. W programie jednak próżno szukać choć 5 minut zarezerwowanych na jakiekolwiek dziennikarskie dyskusje. To typowa pielgrzymka organizowana przez biuro podróży.

Nie mniej obiecująco wygląda „Zimowa Sesja Naukowo – Narciarska” we włoskim Livigno. Program sesji? W skrócie: wyjazd, przyjazd, zakwaterowanie, białe szaleństwo. Jaki będzie gwóźdź programu Sylwestra Mediów w Jachrance można się domyślić.

Jednak o kondycji polskich mediów, moim zdaniem, najlepiej świadczy kolejna oferta skierowana do dziennikarskiej braci.

Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich zachęca do skorzystania z kilku pakietów proponowanych przez „jedyną w Polsce rodzinną destylarnię”.

Pakiety są cztery – tan najbardziej rozbudowany zawiera:

Zwiedzanie destylarni z jednym z właścicieli (bar&shop, wytwórnia, skład beczek), możliwość degustacji wszystkich oferowanych produktów (po 5 ml z rodzaju), degustacja próbki destylatów bezpośrednio z beczki, kawa/herbata + rozbudowany posiłek ustalony indywidualnie + moduł tematyczny do wyboru, 25% rabat na zakupy w sklepie firmowym – 3h.

Nas, dziennikarzy i szkoleniowców najbardziej zaintryguje – oczywiście po degustacji próbek prosto z beczki – tematyka modułów tematycznych. Nie ma co szukać haseł w stylu etyka mediów, prawo prasowe, autoryzacja i tym podobnych. Modułów tematycznych jest pięć. Do wyboru. Ponieważ decyzja jest trudna cytuję kolejno i bez skrótów:

Moduł # 1 – Absynt absolutny
Historia absyntu oraz klasyczna degustacja absyntu przy użyciu specjalnej fontanny, kieliszków i łyżeczek + słodkie wypieki prosto z pieca (2 sztuki na osobę)
Moduł # 2 – Biały pies z jajami
Historia białej whisky oraz degustacja White Dog‚a w asyście wyśmienitych piklowanych jaj
Moduł # 3  – Arystokracja wśród wódek
Prezentacja kategorii „sipping vodkas”, degustacja wódki z oferty (…) podkreślona doskonałymi blinami z dodatkami
Moduł # 4 – Owoce naszej pasji
Degustacja owocowych brandy (3 rodzaje) poprzedzona naszym specjalnym gulaszem
Moduł # 5 – Przyczajona krowa i ukryty bocian
Przepyszne, świeżo przyrządzone burgery wołowe urozmaicane shotami ze Starkusa

*

A ja, głupi, byłem zawsze przekonany, że dziennikarze przyjeżdżają na warsztaty, zjazdy, konferencje i sesje żeby się czegokolwiek nauczyć…



« (Wcześniejszy tekst)