Wsiądź na rower czyli zakręć z nami

rower

Wkładam firmowe ubranie, na głowę kask, dłonie wciskam w rękawice, a stopy w podkute buty. I do roboty. Ciężkiej, fizycznej i do tego w trzydziestostopniowym w upale.

To nic, że twarz zalewa mi pot. Nie ma przyjemniejszej roboty jak odkrywanie i opisywanie rowerowych tras.

Afik, sklep z opisami

Jak się okazuje – wystarczy nieco się zastać, wypaść z obiegu, by nie zauważyć nowych ścieżek, powstających gdzieś po lasach rowerowych tras i szlaków. Na mapach często ich nie znajdziesz. Bo każda gmina, nadleśnictwo czy powiat opisuje je na własną rękę,  na własnej mapce czy przewodniku wydanym przy okazji pozyskania środków na budowę samej ścieżki.

rower

Droga do Trzech Kamieni. W sam raz dla rodziny.

Ale najważniejsze to spotkać na swojej drodze właściwego człowieka. Piotr, właściciel Afika, sklepu papierniczego na rabczańskim Manhattanie lubi sobie pogadać z klientem. Szczególnie gdy rozmowa zejdzie na temat dwóch kółek.

Przy okazji każdych zakupów czy kserowania musi w końcu paść sakramentalne pytanie rozpoczynające się od słów: a gdzie na rower…

I zza lady słyszę opisy na każdą okazję. Sypią się jak z rękawa starego przewodnika na gorczańskim szlaku. Z reguły wymiękałem wiedząc, że ten „lekki” podjazd dobrze znam i wiem, że spadnę z siodełka na pierwszych metrach. I nie podniosę się ze wstydu patrząc jak starsi panowie zasuwają do góry.

Ale można wyciągnąć i bardziej dostępne opisy.

Pewnie, gdyby nie takie przypadkowe spotkanie, prędko nie dowiedziałbym się o malowniczej i nietrudnej trasie rowerowej wiodącej z Raby Wyżnej do Trzech Kamieni. Leśna, wygodna droga wytyczona została przez nadleśnictwo. Idealna dla człowieka ze średnio-zaawansowanym brzuszkiem i kondycją pozwalająca na „niezawiele”.

Jak będziecie z rowerem w okolicy – polecam. W Rabie Wyżnej skręcić w stronę kościoła, potem przejechać bramę dworu i drogą przed siebie, pod górę, aż do miejsca charakterystycznego. Z tytułowymi trzema kamieniami.

Tour de Torfowiska

rower

Droga wierchowa zamiast asfaltem w części pokryta jest szutrem. I to jest najprzyjemniejsze.

Odkryłem też dla siebie szlak tak znany, że na Podhalu wręcz przereklamowany. Sztandarowa inwestycja, 36 – kilometrowa ścieżka z Nowego Targu do słowackiej Trsteny to część powstającego szlaku dookoła Tatr. Wygodna, asfaltowa droga rowerowa z przystankami wiedzie dawnym nasypem kolejowym. Rewelacja. Ale jeśli się ją pokona nieco inaczej.

Zamiast w Nowym Targu, lepiej zacząć w Czarnym Dunajcu, gdzie zmotoryzowani mogą zostawić samochód na dużym i darmowym parkingu koło lodowiska. Tuż za bramą ścieżka odbija od drogi w las. Tu warto się rozglądać za drogowskazem kierującym szlakiem puścizn czarnodunajeckich. Puścizn – czyli torfowisk, które są jedyne w swoim rodzaju. Podobnie jak ta szutrowa, dwunastokilometrowa pętla. Objeżdżamy lasy, podmokłe łąki i wracamy na ścieżkę dookoła Tatr. Jedziemy w stronę granicy, by pół kilometra przed nią skręcić do Chochołowa. Potem drogą wierchową wśród fantastycznych panoram Tatr i Babiej Góry wracamy na główną ścieżkę w okolicy Starego Bystrego i nią wracamy do Czarnego Dunajca. Wszystkiego jakieś 50 km.

Ale warto. Oczywiście przejazd całego odcinka szlaku dookoła Tatr też jest nieodzowny. Ale do tego już nie trzeba nikogo namawiać.

Podziel się swoją trasą

Za to namawiam wszystkich tych, którzy niszczą kręgosłup i tracą wzrok pracując na co dzień przy komputerze. Redaktorzy, blogerzy – na  rowery. Odkrywać okolice, dopóki stawy wam nie zardzewiały. Jeździe, opisujcie trasy, przekonujcie szefów (lub samych siebie), że odwalacie kawał dobrej, dziennikarskiej roboty. A przy okazji ratujcie swoje zdrowie.

A jeśli już to robicie – bo przecież Ameryki tu nie odkrywam – podlinkujcie swój tekst w komentarzu. Obojętne czy to trasa na Podhalu, Mazurach, Walii czy stanie Illinois. Może wszyscy skorzystamy! A przy okazji zawitamy na twoją stronę.

rower

Bajeczny zjazd z Krzywonia

[grwebform url=”https://app.getresponse.com/view_webform_v2.js?u=PeoJ&webforms_id=7570902″ css=”on” center=”off” center_margin=”200″/]



« (Wcześniejszy tekst)