Najlepsze narzędzie do walki ze smogiem

najlepsze narzędzie do walki ze smogiem

Czy wzrosło stężenie pyłów nad Polską? Nie. Zaczęliśmy zwracać na niego uwagę. A wszystko przez najlepsze narzędzie do walki ze smogiem.

Temat nie jest ani nowy, ani odkrywczy. Smog wisiał nad naszymi miastami od lat. Tyle, że wszyscy przejmowaliśmy go z dobrodziejstwem miejskiego inwentarza. A, że przy okazji nikt się nie kwapił, by zjawisko mierzyć, ani przed nim ostrzegać – przyjęło się, że tak po prostu ma być.

Kopalniom grozi bankructwo? Trzeba umożliwić im sprzedaż węgla. A, że ten jest drogi – niech do sprzedaży trafia też miał i flot – węglowe błoto i odpady. W tanim domu za niewielkie pieniądze emeryt się ogrzeje. Że będzie płacić mniej, a częściej? A kogo to obchodzi. Że truje siebie i sąsiadów? Cóż. Ważne, by miał co do garnka włożyć.

Poza tym, nikt nie wiedział jakie jest najlepsze narzędzie do walki ze smogiem.

Gdy chęci nie wystarczą

I pewnie krąg niemocy toczyłby się dalej. Mniejsze i większe rządy i samorządy chwaliłyby się pozorowaną wymiana pieców. Przecież to nie jest najnowszy wynalazek. Choćby w Nowym Targu program wymiany działa od kilkunastu lat. Początek  dał artykuł w Tygodniku Podhalańskim o podobnym programie, który wprowadziło jedno z miast na śląsku. Ówczesny burmistrz Marek Fryźlewicz temat podchwycił.

Miasto dokładało mieszkańcom, którzy chcieli wymieniać kopciuchy na nowsze instalacje. Ale skala zjawiska była znikoma – kilkanaście do kilkudziesięciu kotłowni rocznie na 35-tysięczne miasto to kropla w morzu potrzeb. Do tego była przerwa, gdy któryś z rządów zakwestionował możliwość dofinansowania z publicznych pieniędzy prywatnych domów.

Teraz akcję wymiany zasilają pieniądze unijne i o wiele większe możliwości. Jednak czy przebiją one obawy jakie pojawiły się po drastycznym skoku cen oleju opałowego przed laty? Tym, którzy wymienili kotłownie węglowe na olejowe – znacznie wzrosły koszty ogrzewania. Bo rząd nie zrobił nic, by utrzymać niską cenę oleju opałowego na potrzeby ogrzewania domów. W ramach walki z oszustami, którzy stosowali paliwo do swoich samochodów – rząd zarżnął tlącą się ekologiczną świadomość.

Do dziś ludzie słysząc o wymienia pieców pukają się w głowę i przytaczają ten przykład. Nie będzie łatwo zmienić spustoszenie w ludzkiej świadomości spowodowane jedną, głupią decyzją!

Alarm i najlepsze narzędzie do walki ze smogiem

I pewnie nic by się nie zmieniło, gdyby nie grupa wkurzonych i współczesne narzędzia masowego komunikowania. Bo trzeba przyznać, że obecną totalną kampanię walki ze smogiem nie zawdzięczamy „dobrej zmianie”. Nie wynika ona z akcji promocyjnej programów Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska. Media dopiero w ostatnim momencie dołączyły do zsuwającej się już z dużą prędkością lawiny.

Zaczynało się zwykle od kilku osób, zawiązania grupy na Facebooku. Podawania dramatycznych wyników badań czy zdjęć zakopconych ulic. W ten sposób ludzie zaczęli zauważać, że temat nie dotyczy kogoś, gdzieś, ale mnie i teraz.

Nie będę analizował kto był pierwszy, jak wszystko się zaczęło. Ale wystarczy mi przekład pierwszego zebrania Alarmu Smogowego w Nowym Targu. Przyczynek dał Podhalański Alarm Smogowy działający już sprawnie w Zakopanem.

Pierwsze zebranie miało się odbyć w niewielkiej KsiążKawiarni Rezerwat. Zmieściłoby się tam pewnie ze dwadzieścia osób i widać na tyle liczyli organizatorzy. Gdy na stronie facebookowej zaprosili na wydarzenie – zapisało się blisko 300 zdecydowanych lub rozważających swój udział.

Szybko trzeba było szukać większej sali. Przyszła prawie setka osób. Ponad dwugodzinne spotkanie przyniosło zaskakujące wnioski – ludzie są naprawdę wkurzeni. Wiedzą, czego chcą. I wiedzą jak należy działać.

Ekorewolta

Wirus ekologiczny rozchodzi się dalej. Powstał już odrębny Nowotarski Alarm Smogowy. Działa od dawna Podhale Bez Dymu, które propaguje metodę górnego spalania w starych kotłowniach.

Choć w kontaktach między obydwoma organizacjami zgrzyta – moim zdaniem warto ludzi uczyć lepszej metody palenia zanim zmienią kotłownię na nową.

A zmienić będa musieli, bo w Małopolsce jako pierwszym województwie w Polsce udało się wprowadzić uchwałę antysmogową. Od lipca nie wolno będzie kupować, sprzedawać, a przede wszystkim palić gorszej jakości węglem. Do 2022 roku trzeba będzie wymienić wszystkie stare piece. W nowym domu kopciucha zainstalować już nie będzie wolno.

Wszyscy się cieszą, że radni wojewódzcy przegłosowali uchwałę jednogłośnie przekomarzając się przy tym kto bardziej jest „za”. I wszyscy wiedzą, skąd ta zgoda wynikła.

Nie ma co się oszukiwać, że lokalni politycy nagle z troską pochylili się nad problemem. Raczej doszło do nich, że to głos ludu, krzyk ich wyborców domagających się ekorewolty za pośrednictwem Facebooka.

I okazuje się, że najlepsze narzędzie do walki ze smogiem to media społecznościowe jednoczące ludzi często wkurzonych, ale skupionych wokół idei.

Pierwszy raz siłę Facebooka kilka lat temu pokazały masowe protesty w sprawie Acta – międzynarodowej ustawie mogącej godzić w swobody korzystania z mediów społecznościowych.

Teraz dzięki Internetowi wybuchła ekorewolta mogąca zmienić kraj, a ludzi pobudzić do działania.

I tylko, obyśmy i my, dziennikarze nie przegapili, że społecznościowy ekspress już odchodzi z peronu i musimy zdążyć do niego wskoczyć.

najlepsze narzędzie do walki ze smogiem

Słońce z trudem przebija się przez smog nad Nowym Targiem.






  • Powodzenia, bo wiście o smogu dochodzą i tu do nas i przerażają. U nas powietrze czyściutkie, Irlandczycy nie palą śmieci czy opon, ba, nie palą węglem. A wiatry morskie i oceaniczne porządnie wysprzatają nawet gdyby coś było nie tak 🙂

  • Kasiu, zazdroszczę czystego powietrza. U nas pocieszające jest to, że problem wreszcie jest dostrzegany, a stacje monitoringu powietrza pokazują to, co od lat było wiadome ale niemierzone.
    Na Podhalu czekamy na porządny halny, ale taki coby nie tylko dym wywiał ale i ludziom w głowach wszystko poustawiał:)

  • Serwusik

    Chciałbym wrzucić swoje dwagrosze do problemu zanieczyszczenia powietrza . Otóż dla mnie wszystko zaczęło się 2011 roku kiedy trafiłem na wątek o ekonomicznym spalaniu węgla na forum Muratora . Tam niejaki Last Rico zainicjował i przedstawił pierwsze rysunki jak i dlaczego rozpalać od góry http://forum.muratordom.pl/showthread.php?100061-Ekonomiczne-spalanie-węgla-kamiennego&p=2129975&viewfull=1#post2129975
    Prawie 10 lat i prawie 1000 stron wątku daje potężny zasób wiedzy całkiem za darmo . Ponieważ wątek rozrósł sie do tak gigantycznych rozmiarów , jeden z uczestników dyskusji o nick’u Juzef zrobił ztego kompedium i założył stronę http://czysteogrzewanie.pl idea górnego spalania dostała niespodziewanego kopa . Ludzie spontanicznie zaczęli sobie pomagać i zachęcać innych , potem pojawiły się pierwsze współprace z instytucjami oraz pokazy metody na żywo . Jakby obok ale dużo później zaczęły się organizować pierwsze grupy antysmogowe , pierwszy chyba był KAS i propagowć idee czystego powietrza .Na forum przyklaskiwaliśmy tym ruchom zawsze uważalismy , że są naturalnymi sprzymierzeńcami . Oni wiedzieli że jesteśmy zwolennikami nowych technologii w energetyce ( większość znas to tzw techniczni ) i jak tyko szybko się da i warunki pozwolą ( ekonomia ,polityka ) rzucimy idee węgla w cholerę . Nagle okazało się , że nie będzie sielanki i PAS podpierając się opinią pani dr Krystyny Kubicy powiedział http://www.polskialarmsmogowy.pl/polski-alarm-smogowy/jakwygrac/szczegoly,nie-gornemu-spalaniu,33.html i odtąd mamy kosę z Alarmami . Odpowiedż oczywiście była , ale my jeteśmy teraz be , węgiel jest zły , truje i basta . Wracając do inicjatora całego zamieszania , czyli Last Rico zapytany co on na to , odpowiedział : http://forum.muratordom.pl/showthread.php?100061-Ekonomiczne-spalanie-węgla-kamiennego&p=7407739&viewfull=1#post7407739
    Przepraszam , że nie skróciłem linków .
    Bardzo dobry artykuł , pozdrawiam .

  • Serwusik – czas „kosę zakopać”. Rozumiem intencje Alarmów Smogowych obawiających się, że palenie od góry to tylko maskowanie problemu i udawanie, że palenie węglem może być ekologiczne. Jednak po styczniowej uchwale sejmiku i przyjęciu obowiązku wymiany pieców starej generacji do 2012 roku – obaw nie ma. Kopciuchy pójdą na złom. Jednak nie stanie się to natychmiast, bo to logistycznie niemożliwe. A skoro tak, warto przekonywać tych, którzy czekają na dofinansowanie, albo zwlekają z wymianą, by spróbowali palić inaczej. I mniej dymili. A na tym nam wszystkim zależy!

  • Serwusik

    Dorzucę jeszcze grosz . Otóż nie my wyciągneliśmy kosę , to trzeba podkreślić . A rozwijając wątek , większość ludzi nie wie , że w Małopolsce podjęta została uchwała antysmogowa , ba większość ludzi nawet nie rozróżnia UM od UW . Rodzi się więć problem wykonalności tej uchwały a ścianą o którą się to rozbije będą pieniądze , cóż z tego , że mamy pięć lat jak wszystko zacznie się kumulować dopiero pod koniec terminu . Jak pokazują przykłady innych krajów – tutaj klasycznym przykładem jest Dania – programy odchodzenia od węgla trwają do 20 lat od postanowień na papierze nie od zidentyfikowania problemu ! Przy czym można wpaść przy okazji we własne sidła i podwyższyć sobie emisję WWA stawiając za bardzo na spalanie biomasy . A więc , pierwsze rozwiązanie, pozornie najprostsze, to doprowadzenie spalania paliw stałych do cywilizowanego poziomu. W najprostszej wersji wymaga to wbudowania akumulatorów ciepła w istniejące instalacje CO oraz palenia od góry w przyzwoicie zaprojektowanych piecach, ale nie różniących się specjalnie od dzisiejszych. No i trzeba mieć też świadomość , że smog jest wynikiem działalności człowieka i NATURY ! Mamy zimę a natura „mówi” teraz wam nie pomogę radźcie sobie sami 🙂
    ps
    Widzę że link do wypowiedzi Last Rico się zgubił , więc jeszcze raz
    Pozdrawiam