Komunikacja w redakcji – ćwiczymy dziennikarski warsztat

oferta szkoleniowa

Rozmowy w windzie, kolegialna burza mózgów czy przerabianie tekstów – to niektóre punkty szkolenia. A najważniejsza jest komunikacja w redakcji.

Twój Głos to właściwie dwie gazety ukazujące się w sąsiednich powiatach. Właściwie w tym roku gazeta powinna obchodzić dwudziestolecie, bo w 1997 roku Michał Gawryołek i Zbigniew Jończyk zaczęli wydawać pierwsze numery lokalnego pisma. Nie przypuszczali wówczas, że będą to robić zawodowo i wywierać wpływ na otoczenie. Formalnie historia Twojego Głosu zaczęła się dopiero trzy lata później.

Pomysł rodem ze szkoleń biznesowych

komunikacja w redakcji

Praca nad tekstem – niektórzy preferują indywidualny styl pracy…

Dziś to dwie gazety ukazujące się w dwóch powiatach. Choć Ryki i Garwolin oddalone są od siebie zaledwie o 40 km to znajdują się w innych województwach. Ale łączy je ten sam tytuł.

Właściwie możnaby powiedzieć, że gazeta osiągnęła sukces, dobrze się sprzedaje więc nie ma sensu nic zmieniać. Jednak kto nie robi postępów ten się cofa, więc wydawcy  poprosili Warsztat Medialny o poprowadzenie szkolenia.

Dwa dni w malowniczej Jakubowej Karczmie nieopodal Ryk to czas intensywnej pracy. Hasło „komunikacja w redakcji” padało często podczas analizy potrzeb. Stąd więcej szkoleniowego czasu trzeba było przeznaczyć na  prowadzenie kolegium redakcyjnego jak i sposobom dotarcia do czytelnika.

I tu wprowadziliśmy pomysł zaczerpnięty ze szkoleń biznesowych. Bo właściwie dlaczego nie miałoby się sprawdzić to, co wałkujemy niemal na każdym szkoleniu dla marketingowców prowadzonym wspólnie z Mariuszem Bilskim?

Komunikacja w redakcji to podstawa

komunikacja w redakcji

…inni dobrze radzą sobie w zespole.

Elevator pitch – rozmówka w windzie – to metoda, którą w biznesie stosują nie tylko ci, którzy chcą coś sprzedać, ale także przebić się ze swą ofertą lub znaleźć pracę. To sposób na krótką – maksymalnie 30-sekundowa prezentację siebie, swych osiągnięć i oferty, która skłądamy. Ot tyle, ile zwykle trwa podróż windą w biurowcu.

No, dobra – co ma piernik do wiatraka? Ano ma – przecież jako dziennikarze niemal codziennie oferujemy swe usługi, robimy pierwsze wrażenie na człowieku z ulicy, którego zaufanie chcemy zdobyć. Wreszcie składamy mu propozycję – rozmowy, wywiadu, odpowiedzi na pytanie podczas ulicznej sondy. A w efekcie naszym czytelnikom sprzedajemy informację.

Tylko, czy jest jedna, skuteczna metoda, która pozwoli odnieść sukces? Oczywiście, że nie ma, ale jak wszędzie –  są sposoby, by nad tym popracować.

komunikacja w redakcji

Najważniejsza jest dobra atmosfera podczas szkolenia.

Tym sposobem w programie szkolenia znalazło się ćwiczenie przed kamerą, by każdy mógł zobaczyć w jaki sposób przedstawia się i zagaja rozmowę z przypadkowo spotkanym czytelnikiem gdzieś na ulicy Ryk czy Garwolina. To dobry sposób, by poćwiczyć w domu, gdzie nikt nie widzi i nie krytykuje. Polecam go szczególnie, gdy wybierasz się na przeprowadzenie wywiadu czy ulicznej sondy. Spójrz na siebie tak, jak patrzą czytelnicy. I zobacz co możesz poprawić. Nawet jeśli nigdy nie planujesz występów w radio czy telewizji – od tego jak się wysławiasz i nawiązujesz kontakt zależy, czy uda ci się zrobić dobry reportaż czy wywiad. Spróbuj sam – naprawde warto. Szczególnie teraz, gdy technologia pozwala nam nagrać się na smartfona niemal w każdej chwili.

Dobra komunikacja w redakcji to także podstawa relacji wewnętrznych w każdej firmie. Dlatego też dużo czasu poświęciliśmy sposobom prowadzenia kolegium redakcyjnego. Co zrobić, by wypracować jak najwięcej ciekawych pomysłów na dziennikarskie teksty? Burza mózgów przyniosła parę gotowych rozwiązań na przyszłość.

Wśród pomysłów na analizę tekstów padł też ten, który  realizujemy systematycznie w Tygodniku Podhalańskim. Co tydzień inny dziennikarz omawia ostatni numer gazety. To okazja, by zwrócić uwagę na to, co się udało zrobić i wyróżnić autora najlepszego tekstu. Ale także sposób na wytknięcie niedociągnięć i błędów. Cóż, czasem budzi to spore emocje, a nawet kłótnie, ale przecież nie jesteśmy Armią Zbawienia.

Zaproś nas do siebie

Podczas warsztatu wypracowaliśmy własną listę zasad poprawnego pisania, która znalazła się w warsztatowym podręczniku, który otrzymał każdy z uczestników. Był też wywiad czy sposoby na opisanie sylwetki. I ćwiczenia, w tym także przerabianie tekstów, które ukazały się w poprzednim numerze. Jak wiadomo, czasem wystarczy poprawić tytuł, zmienić lead czy kolejność przedstawianych informacji, by diametralnie poprawić jakość tekstu.

Oczywiście, podczas dwudniowego szkolenia nikt nie jest w stanie zmieścić tego, czego inni uczą się przez pięć lat studiów. Ale mam nadzieję, że udało się nam wspólnie wypracować wiele ciekawych rozwiązań, które przydadzą się dziennikarzom i gazecie. Efekty  mamy nadzieję zobaczyć już w najbliższych numerach Twojego Głosu.

A jeśli chciałbyś zaprosić Warsztat Medialny także do swojej gazety – jesteśmy do dyspozycji. Szkolenia z podstaw warsztatu, fotografii prasowej, szaty graficznej gazety, przygotowania newsów video na potrzeby portalu czy telewizji internetowej, a wreszcie marketingu i reklamy – dostosujemy do potrzeb twojej gazety.

Napisz do nas: szkolimy@medialnie.info