Zakopane. Sprzedaż, reklama, motywacja

Jak sprzedać reklamę

Zbliżają się pogodne dni w Zakopanem. A my szykujemy się na powitanie uczestników szkolenia  „Jak sprzedać reklamę w gazecie, biuletynie, na portalu”

Leje, niebo zasnute ołowianymi chmurami. Tatr nie widać nawet sprzed redakcji Tygodnika Podhalańskiego w Zakopanem. Na zakopiance mgła. W Nowym Targu smętnie i źle. Można złapać doła. Październik przecież, złota polska jesień. Buki złocą się i czerwienieją. Ale widać je tylko z bliska z okien samochodu w drodze do pracy. Jak pomyśleć o fotograficznym plenerze w Gorcach, to aż łza się w oku kręci.

W niedzielne popołudnie skorzystałem z chwilowego przejaśnienia i wylazłem leniwie ze swego rabczańskiego mieszkania na Banię. Nie tę w knajpie, ale prawdziwą górkę tuż nad uzdrowiskiem. Dalej poczłapałem na Grzebień. W oddali zamajaczyła Maciejowa, Turbacz i Szumiąca. Zrobiło się lepiej. A potem wszystko przykryła mgła.

Dziś nadzieja przebiła z prognozy pogody. Od piątku zaczyna się fantastyczna jesień. Słońce, nieco powyżej 10 stopni. Bezchmurne niebo. Cudownie.

Pogoda w Zakopanem

Jak sprzedać reklamę

Tak było w marcu 2015.

A jeśli pomyślę, że w środę przyjeżdżają do Zakopanego uczestnicy szkolenia „Jak sprzedać reklamę w gazecie, biuletynie, na portalu” to od razu robi się cieplej. Pogoda szykuje się idealna. Co prawda – lepiej zmienić wcześniej opony w samochodzie, by nie było zaskoczenia jak minionym razem. Przyjeżdżaliśmy w połowie marcu przy pięknym słońcu, a po nocnej śnieżycy w piątek przywitała nas surowa i śnieżna zima. Samochody trzeba było wykopać spod prawie półmetrowego śniegu. A, że niektórzy mieli już letnie opony – ciężko było wyjechać spod pensjonatu lekkim podjazdem do drogi. Szczęśliwie wszyscy dojechali cali i zdrowi. Na wszelki wypadek więc dmuchamy na zimno i na zimówkach przyjeżdżamy do Zakopanego.  Koniecznie!

Wartość dodana

Ktoś powie – po co właściwie pogoda jak i tak cały dzień przesiedzimy na sali szkoleniowej? A przyda się. Po pierwsze – można przyjechać wcześniej lub zostać dłużej, bo gdy kończymy zajęcia, rozpoczyna się weekend. Po drugie – wraz z kolacją wcale zajęcia się nie kończą. Nie mniej ważne niż wiedza z warsztatów, istotne jest to o czym rozmawiamy nieformalnie. Wieczorny wyskok na piwo w Cafe Tygodnik Podhalański ma swój walor nie tylko wspomnieniowy. Knajpka mieszcząca się w dawnej redakcji ma najpiękniejszy widok na Tatry z wielkiego tarasu. Genius loci jest wciąż odczuwalny. Atmosfera jest niezwykła i fajnie rozmawia się o swoich redakcjach, problemach i sposobach ich rozwiązania. Bo tematyka zajęć nie wyczerpuje się z chwilą opuszczenia sali. Rozmawiamy zawsze długo, często po powrocie do pensjonatu, jeszcze grubo po północy. Dyskutujemy, dzielimy się uwagami, pomysłami.

Cieszy mnie, że wiele osób właśnie te momenty wskazuje jako wartość dodaną szkolenia. Bezcenną, dla której przyjeżdżają za każdym razem nie oglądając  się za bardzo na program.

Sami swoi

Mamy więc grupę stałych bywalców, przyjaciół, którzy chętnie wracają do Zakopanego. Wiedzą, że oprócz wiedzy teoretycznej i praktycznej dostaną też kopa motywacyjnego. Nie tylko dlatego, że Mariusz Bilski, który prowadzi warsztat jest świetnym motywatorem. Ale przede wszystkim wzajemnie motywują się sami uczestnicy.

Mamy podobne uwagi co do swej pracy, podobne problemy do rozwiązania. Do tego dochodzą pomysły, którymi chcemy się dzielić. I jest zwykle wręcz rodzinnie.

Za każdym razem nie mogę się doczekać momentu, gdy zaczynam układać stoły w sali szkoleniowej, a potem niezmiennie drżącym ze zdenerwowania głosem mówię pierwsze słowa do grupy. Od tego momentu zwykle jest już z górki. A dochodzą jeszcze te wspólne posiłki, magiczne wieczory i spotkanie z kapitalnymi, pełnymi entuzjazmu ludźmi.

Czego chcieć więcej? Do Zobaczenia już za kilka dni. Już nie mogę się  doczekać.

Jak sprzedać reklamę

Takie widoki co prawda tylko dla tych, którzy zdecydują się zostać na weekend i wyrwać w Tatry. Ale skoro będziemy tak blisko…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jeśli jesteś handlowcem, zbierasz reklamę dla gazety, portalu internetowego, biuletynu branżowego czy wydawnictwa reklamowego – zapraszamy cię na szkolenie pt.:

Jak sprzedać reklamę

w gazecie, biuletynie, na portalu

Warsztaty poprowadzi Mariusz Bilski, trener biznesu, coach oraz sprzedawca z wieloletnim doświadczeniem.

Zakopane 19 – 21 października 2016.

Promocja! Zaloguj się w poniższym formularzu i pobierz 100 zł zniżki na szkolenie.

Cena warsztatu ze zniżką – 500 zł netto (615 zł. brutto). Wliczone są w nią 2 noclegi oraz pełne wyżywienie uczestników szkolenia.

Program szkolenia i formularz zapisu

[grwebform url=”https://app.getresponse.com/view_webform_v2.js?u=PeoJ&webforms_id=7570902″ css=”on” center=”off” center_margin=”200″/]






  • W razie czego aktualna prognoza pogody, z którą oczywiście nie zawsze należy się zgadzać. Ale warto znać
    https://youtu.be/kuXRK6DTMSw