Głupota nie boli czyli jak dać się wkręcić idiocie

Najokrutniejszy

żart

w historii

– tak okrzyknięto

dowcip

jaki ekipa

włoskiej telewizji

zrobiła

jednemu

z dziennikarzy.

 

Paolo Brosio, nawrócony po pielgrzymce do Medjugorie dziennikarz, udzielał właśnie wywiadu telewizji Mediaset. W trakcie programu na żywo zadzwonił telefon. Papież Franciszek. Brosio nie wiedział, że koledzy po fachu robią sobie z niego jaja i ze wzruszenia popłakał się na antenie.  Nawet ekipa programu była skonfundowana, nikt nie wiedział jak powiedzieć, że to tylko dowcip.

Gdzie są granice?

Wszelkiego rodzaju „wkręcanie” popularne jest i w Polsce. A to, ktoś zadzwoni do urzędnika w bardzo ważnej sprawie, kto inny zgłosi jakiś problem w serwisie. Ubaw mają wszyscy. Zwykle z wyjątkiem wkręcanego, któremu nie pozostaje nic innego jak sztuczny śmiech i udawania luzaka. Wiadomo, zapewne 99% słuchaczy czy widzów go nie zna i nie nigdy  nie pozna. Ale jest nikła szansa, że ktoś się dowie, że dał z siebie zrobić idiotę.

Pytanie tylko – kto w tym przypadku jest idiotą? Nabrany przechodzień, szeregowy urzędnik czy ktoś kto przypadkowo odbierze telefon? A może skretyniały redaktor, który robi sobie jaja cudzym kosztem?

Jakie są granice dowcipu, dobrego smaku,  włażenia z buciorami w cudze życie?

Dziennikarze kochają te „wkrętki” a słuchacze i widzowie uwielbiają tego typu programy. Więc kręci się ich coraz  więcej, skoro jest popyt. Każdy, kto to ogląda śmieje się do rozpuku głównie dlatego, że to nie do niego zadzwonił idiota z telewizji.

Niestety, łaska pańska na pstrym koniu jeździ. I ta sama publika, która dopiero co sikała ze śmiechu, zaraz zacznie się schylać, by sięgnąć bruku i dziennikarzynę publicznie ukamienować.

Wydawało się, że proceder utnie nie tak dawne, dramatyczne wydarzenie z Londynu. W 2012 roku samobójstwo popełniła Jacintha Saldanha, pielęgniarka pełniąca dyżur przy ciężarnej wówczas księżnej Kate. Dała się nabrać na żart Michaela Christiana i Mel Greig, prezenterów radia 2 Day FM z Sidney. Dzwonili oni jako królowa Elżbieta i książę Karol. Tym sposobem cały świat mógł usłyszeć się co się dzieje w najbardziej strzeżonej klinice Zjednoczonego Królestwa. Wszystkim było do śmiechu poza 46-letnią kobietą, która nie wytrzymała napięcia.

A potem było nagranie zalewających się łzami dziennikarzy i głosy totalnego potępienia ze strony oburzonych widzów. Wydawało się, że to ostrzeżenie.

Nie poskutkowało

Oczywiście dziś mogliśmy przeczytać, że przygoda Paolo Brosio skończyła się szczęśliwie. Papież zaprosił dziennikarza na audiencje. Aż czterdziestominutową.  Świat mediów odetchnął z ulgą. Tragedii nie było. Idioci mogą wkręcać dalej.

Photo credit: Nick Kenrick. / Foter / CC BY-NC-SA

[grwebform url=”http://app.getresponse.com/view_webform.js?wid=11462602&u=PeoJ” css=”on”/]