Dziennikarstwo dla młodzieży czyli skarby górali z pasją

dziennikarstwo dla młodzieży

Szukamy pomysłów na to jak opisać niezwykłość miejsc, zwyczajów i ludzi. Dziennikarstwo dla młodzieży to świetny pomysł, by pokazać światu skarby górali.

To właściwie dobry początek, by zainteresować dziennikarstwem każdego. Nietypowa lekcja – warsztat, podczas którego sypiemy pomysłami, które można będzie wykorzystać później. I sprawdza się, mimo, że za oknem piękna pogoda, a sala znajduje się w niezwykłym miejscu – ośrodku jeździeckim Bór w Toporzysku.

Dziennikarstwo dla młodzieży i odkrywanie świata

Mój dziennikarski samouczek już w sprzedaży.
Kliknij i kup! Za jedyne 19 zł.

Tuż za oknem piękne konie, a my poznajemy swoje pokłady umiejętności. Niby  szkolenie jakich wiele, a jednak każde jest inne. Przy okazji potwierdza się, że scenariusz przygotowany dla zawodowych dziennikarzy sprawdza się w pracy z młodzieżą. Krótkie zajęcia prowadzę na zaproszenie Fundacji Mapa Pasji, która jest partnerem dużego projektu realizowanego za unijne pieniądze przez Stowarzyszenie Klub Sportowy Bór Toporzysko.

Wszystko rozłożone jest na lata, a celem projektu jest wzmocnienie tożsamości mieszkańców ośmiu góralskich  mikroregionów Małopolski.  Podhala od wieku nie trzeba w kraju nikomu reklamować. Ale przecież góralszczyzna to także inne, wciąż pozostające niejako w cieniu krainy. I właśnie projekt Skarby Górali ma pokazać wieki tradycji Górali Orawskich, Babiogórskich, Spiskich, Białych, Czarnych, Pienińskich, Kliszczaków i Zagórzan.

Projekt ma też pozwolić na nowo odkryć te tereny dla turystów. W efekcie powstaną szlaki wypraw dostępnych w formie smartfonowych aplikacji oraz co najmniej 160 prac literackich lub wizualnych.

Dziennikarstwo dla młodzieży – magia, zioła i  smaki spoza Podhala

I tu się okazuje, że może się przydać wsparcie Warsztatu Medialnego. Ponad osiemdziesięcioosobową grupę szkolimy tak z zagadnień warsztatu dziennikarskiego jak i podstawowych zagadnień fotografii prasowej.

Choć z braku czasu warsztat jest mocno okrojony – praca z młodzieżą przynosi potężny ładunek motywacji także dla prowadzącego.  I niech nikt nie mówi, że młodym się nie chce. Wręcz przeciwnie – chce i to bardzo, co widać podczas pracy w grupach i nie tylko. A przecież za oknem wspaniałe, jesienne słońce i konie, a w sali zajęcia niczym w szkole. Co więcej – wszystko dzieje się w weekend czyli czas zwyczajowego odpoczynku od szkolnego mozołu.

Staram się jak mogę i mam nadzieję, że choć częściowo udaje się wszystko przeprowadzić w atrakcyjnej formie. Liczę, że na koniec poznamy ciekawe efekty w postaci gotowych prac. Jak zawsze przekonuję, by zwyczaje, tradycje, historie o magii i czarach, weselnych przesądach, ziołach dobrych na każdą chorobę, potrawach smakujących każdemu i trunkach, których młodym próbować nie wolno – pokazywać na atrakcyjny sposób. Nie podręcznikowo, schematycznie i poważnie, ale poznając i rozmawiając z ciekawymi ludźmi, których w swoich wsiach i gminach zna niemal każdy. Wystarczy podejść i porozmawiać. Bez obaw, że ktoś zarzuci nam śmieszność czy nadmierne wścibstwo. Ludzie lubią dziennikarzy, zwykle są życzliwi i chętnie dzielą się swoja wiedzą i doświadczeniami.

Podobnie jest ze zdjęciami czy filmami, których głównym punktem odniesienia musi być człowiek nawet jeśli chcemy pokazać zabytki architektury. Nie bójmy się poprosić o zgodę na fotografowanie, porozmawiajmy o życiu i nie tylko. To dodatkowa lekcja jaką otrzymujemy za każdym razem za darmo.

Dziennikarstwo dla młodzieży – bonus na zawodową przyszłość

Jestem przekonany, że pasja z jaką młodzi zabrali się do pracy podczas zajęć przełoży się na efekt ich pracy. A my, sąsiedzi, turyści, cepry czy po prostu ludzie ciekawi świata – odkryjemy za ich przyczyną niezwykłe okolice Łącka, Kacwina, Rytra czy Skawicy wraz z ich niezwykłym klimatem, magią i atrakcjami. A młodzi twórcy staną się najlepszymi ambasadorami turystyki, a z czasem także przedsiębiorcami, którzy właśnie z ruchu turystycznego będą czerpać korzyści.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.