niedziela, Marzec 9th, 2014

 

Jacy jesteśmy

Miało być o wsparciu dla Ukraińców i dumie z bycia Polakiem. Będzie o hejcie, wstydzie i tych, którzy w swym egoizmie skłonni są do wszystkiego. To był przypadek. Przyszedłem w odwiedziny do krakowskiego szpitala św. Rafała. Dowiedziałem się, że w sali obok, tuż za ścianą leży młody Ukrainiec postrzelony na Majdanie przez snajpera. Wszystko co trzeba miałem ze sobą – aparat, notatnik, pióro. Poszedłem od razu. Roman akurat był sam. Mieliśmy więc trochę czasu na spokojną rozmowę.  Trudno zapomnieć jego twarz – miał oblicze dzieciaka. W końcu to tylko dziewiętnastolatek.Czytaj więcej